O sobie

Moja historia z Szarżą to w zasadzie klasyczny scenariusz, ale z najlepszym możliwym twistem. Wróciłam do siodła jako dorosła osoba, żeby po prostu spełnić dziecięce marzenia… i wsiąkłam na amen. Ta końska pasja niesie mnie tak mocno, że nawet się nie obejrzałam, a przeszłam drogę od wachmistrza aż do świeżo upieczonego instruktora.

Co mnie najbardziej kręci w jeździectwie? Ciągły rozwój i praca u podstaw. Wychodzę z założenia, że w tym sporcie pokora to podstawa, a najlepszymi profesorami są same konie. Moim absolutnym priorytetem i kierunkiem, w którym chcę się teraz najmocniej rozwijać, jest szkolenie koni. Fascynuje mnie cały proces budowania porozumienia z wierzchowcem, zgłębianie jego psychiki i biomechaniki tak, aby praca pod siodłem była dla niego lekka, zrozumiała i oparta na zaufaniu.

Do zobaczenia na ujeżdżalni albo przy stajennej kawie 🐎!

Kontakt

Zobacz kiedy Justyna prowadzi jazdy – grafik jazd